Kolejowa 50, 42-208 Częstochowa · pon.–pt. 9:00–17:00

biuro@scuderia-italiana.pl · +48 577 622 027

Niemiecka solidność w granicach absurdu

Perłowa Alfa 147 GTA dotarła do nas ze Stuttgartu. Podróż spędziła na lawecie, gdyż po niemieckim solidnym serwisie nie była w stanie dotrzeć gdziekolwiek… Biedna GTA, dla której niemieckie autostrady powinny być rajem, spędziła całą podróż na plecach „spoconego” dostawczaka. Cały włoski romantyzm prysł…

Po otwarciu maski resztki dobrego humoru trafił szlag. Oczywiście byliśmy świadomi, że w aucie jest jakiś problem, który zaburza radość z eksploatacji GTA, ale liczyliśmy chociaż na odrobinę solidności zza zachodniej granicy w serwisowaniu kultowej GTA. Wygląd komory silnika wołał o pomstę do nieba… Wątpimy, czy solidność polega na cięciu wiązki silnika i dokładaniu bezpieczników w obwód zasilania cewek zapłonowych. Tak samo wątpliwe jest masowe masowanie silnika, skrzyni biegów czy pokrywy zaworów. Mimo takich widoków postanowiliśmy go uruchomić. Niestety, silnik pracował tragicznie, trząsł się i parskał wydając przy tym niepokojące odgłosy postukiwania oraz skumulowaną porcję szumów. Daleko mu było do gładkiej i lekko nerwowej pracy typowego Busso.
W uzgodnieniu z właścicielem wymontowaliśmy jednostkę napędową i przystąpiliśmy do rozbiórki silnika. W toku prac ujawnialiśmy kolejne przyczyny problemów. Tradycyjnie już dla dwudziestoczterozaworowego Busso po jakimś tam serwisie, rozrząd ustawiony był „na oko”, że oko było wybitnie niedoskonałe, świadczy zaś fakt, iż nie zauważyło zużytych krzywek na wałkach rozrządu. Głowice musiały być w niedalekiej przeszłości demontowane, ale zamiast fachowej obróbki ograniczono się do darcia płaszczyzny papierem ściernym. Niestety zużycie tłoków i liczne rysy na tulejach cylindrowych oraz wycieki i zużycie panewek skłoniło nas do zaproponowania pełnego remontu silnika, na co właściciel się zgodził. Zrozumieliśmy za to tok rozumowania Automechanikera. Po wymianie rozrządu, sterownik zaczął zgłaszać liczne wypadanie zapłonów na różnych cylindrach – skoro wypadają zapłony, to pewnie cewki lub ich zasilanie albo coś w kablach. Skoro to nie pomogło, to zdjęte zostały głowice, aby tam szukać problemu. Następnie zaś zostały założone w sposób uwłaczający jakiejkolwiek sztuce warsztatowej. Problem pozostał, a GTA trafiła w krzaki, skąd zdesperowany właściciel postanowił zabrać ją do nas.
Ponieważ nasz tok rozumowania jest odmienny, głowice trafiły od razu do wyspecjalizowanej w obróbkach firmy. Taki sam los czekał blok silnika oraz korbowody. Na całe szczęście wał korbowy był idealny. Tłoki wraz z tulejami pobraliśmy z naszego magazynu – były używane aczkolwiek idealne, tłoki otrzymały nowe pierścienie i ochoczo podjęły współpracę z tulejami. Wszystko zostało dokładnie umyte i wyczyszczone. Do silnika zamontowaliśmy cały pakiet części tj. panewki, uszczelki i popychacze. Nie podlegało dyskusji również to, że cały napęd rozrządu oraz MV wraz z pompą wody będą nowe. Porządne Busso prócz wzorowej pracy musi również cieszyć oko. Na silnik więc wskoczyły regenerowane elementy tworzące tzw. pakiet „Factory-Look”, a wiązka silnika została wymieniona na inną po regeneracji. Po zamontowaniu silnika i serii testów, cewki lewej głowicy otrzymały odnowioną pokrywkę, a napisy na kolektorze dolotowym – swoją prawidłową barwę. Alfa mogła wrócić do domu samodzielnie, delikatnie smakując po drodze raju – niestety silnik wymagał dotarcia.